Wymieniając samodzielnie olej silnikowy w aucie trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników: wiek pojazdu, dotychczas stosowany olej samochodowy zalecany przez producenta.
Wymieniając samodzielnie olej silnikowy w aucie trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników: wiek pojazdu, dotychczas stosowany olej samochodowy zalecany przez producenta. Coraz więcej samochodów ma w silnikach oleje syntetyczne. A to dlatego, że coraz nowocześniejsze jednostki napędowe - przy stosunkowo niewielkiej pojemności osiągają wysoką moc - wymagają większej ochrony. Mogą ją zapewnić tylko oleje samochodowe półsyntetyczne lub syntetyczne, gwarantujące wysoką jakość. O wyborze oleju z pewnością zadecyduje i zalecenia producenta, i wiek samochodu. Wiadomo, że niektóre firmy wprost zalecają stosowanie w swoich pojazdach określonych gatunków oleju. Najczęściej jest to wynikiem laboratoryjnych testów, określających który ze smarów gwarantuje najkorzystniejsze parametry pracy silnika. Często dane dotyczące poszczególnych marek samochodów, do których zalecany jest olej, podają też jego producenci. Nie bez znaczenia jest także wiek samochodu - jeżeli ma już kilka czy kilkanaście lat i stosowany był w nim olej mineralny, to lepiej nie zmieniać go na syntetyk. Powód jest prosty - podczas wieloletniej eksploatacji w silniku powstał nagar, który jest łatwo rozpuszczany przez syntetyka.. A to może doprowadzić do wzrostu głośności pracy silnika, spadku mocy i większego zużycia paliwa i oleju, a w skrajnym przypadku do zatarcia, gdy kanały olejowe i filtr zostaną zatkane. Dobierając olej należy zwrócić uwagę na dwa ważne elementy: specyfikację API (opracowany przez American Petroleum Institute) oraz SAE (Society of Automotive Engineers). Pierwsza - patrz tabelka - mówi o rodzajach silników, do których olej samochodowy powinien być stosowany (oznaczenia od SA do SJ - dla silników benzynowych oraz od CA do CG - dla diesli). Druga natomiast informuje o zakresie temperatur, w jakich olej może być stosowany. Rodzaje olei samochodowych. Silniki benzynowe SA - SD - oleje tych klas praktycznie nie powinny być stosowane do nowoczesnych silników. SE - oleje do silników, zawierające dodatki uszlachetniające, zapobiegające utlenianiu, korozji, odkładaniu się szlamów itp. SF - oleje o większej i bardziej różnorodnej zawartości dodatków uszlachetniających, lepiej zabezpieczające silniki. SG - oleje produkowane wg normy z 1988 r., które mogą być stosowane w pojazdach z katalizatorem. SH - oleje produkowane wg normy z 1995 roku, znacznie zaostrzającej warunki stawiane olejom oznaczonych symbolem SG SJ - najwyższa dotychczas specyfikacja olejów, które mogą być stosowane we wszystkich silnikach, także z turbodoładowaniem, ułatwiających rozruch zimą i chroniących silnik podczas wysokich temperatur.
Artykuł z publikuj.org
sobota, 9 kwietnia 2011
Ekonomiczna jazda samochodem
Kierowcy samochodów od lat borykają się z rosnącymi cenami paliw. Wielu z nich obawiając się dużego zużycia paliwa kupuje samochody mniejsze, o niskiej mocy silnika, spodziewając się mniejszego spalania a zatem ograniczenia kosztów utrzymania samochodu. Czy takie postępowanie istotnie ogranicza zuży.
Samochody dostępne na rynku, różnią się od siebie nie tylko pojemnością i mocą silnika, która wpływa na zużycie paliwa, ale również momentem obrotowym , masą i wieloma innymi szczegółami, które mają większy lub mniejszy wpływ na koszty jakie poniesiemy podczas jego eksploatacji. W trakcie wyboru samochodu, który zamierzamy kupić, mamy wpływ na to jakie parametry będą cechowały nasz samochód, gdyż wybór aut w obecnych czasach jest wyjątkowo duży. Kierowcy zapominają jednak że na zużycie paliwa największy wpływ ma technika jazdy. Kupując oszczędny samochód, ograniczamy zużycie paliwa, ale jeśli nie potrafimy jeździć ekonomicznie, oszczędności wynikłe z użytkowania takiego pojazdu będą niższe niż się spodziewaliśmy. Dodatkowo tracimy wiele atutów silniejszego, większego samochodu, takich jak zwiększone bezpieczeństwo, komfort i przestrzeń. W efekcie pytanie ze wstępu do tego artykułu ma sens, gdyż to co wydaje się nam oczywiste może mieć mniejsze znaczenie niż się spodziewaliśmy, a oszczędności wynikłe z naszego wyboru, będą marginalne w stosunku do ograniczeń na jakie się zdecydowaliśmy. Dlaczego jedni kierowcy deklarują że ich auto spala średnio 8 litrów, podczas gdy ten sam model z tym samym silnikiem u kogoś innego spala 9 a nawet 10 litrów na 100 km? Oczywiście odpowiedź nasuwa się sama. Wszyscy ci kierowcy mają rację a ich średnie spalanie jakie deklarują, nie jest wynikiem błędu czy kłamstwa, lecz wynika z różnicy w technice jazdy i warunkach eksploatacji ich pojazdów. Jak więc zaoszczędzić, nie wyrządzając krzywdy silnikowi naszego samochodu? Oprócz podstawowych spraw na jakie należy zwrócić uwagę takich jak: dobór opon i właściwego ciśnienia do warunków jazdy i planowanej trasy, tankowanie dobrego sprawdzonego paliwa, ograniczenie używania klimatyzacji, gdy nie jest to konieczne, czy wreszcie takie zaplanowanie trasy, aby unikać korków i niepotrzebnych przestojów, należy wyrobić w sobie odpowiednie nawyki i sposoby poruszania się po drodze. Podstawowym czynnikiem wpływającym na zużycie, jest osiągnięcie jak największej płynności jazdy, czyli ograniczenie do minimum zmian szybkości jazdy a więc hamowania, które wymusza następnie rozpędzanie do wcześniejszej prędkości. Podczas przyspieszania tracimy najwięcej energii. Ważne jest również aby poruszać się z prędkością optymalnie wykorzystującą moment obrotowy i ekonomikę naszego silnika umiejętnie dobierając biegi i wcześniej reagując na zmieniające się warunki jazdy. Przykładowo widząc zwalniający przed nami samochód który zwalnia lub sygnalizuję zmianę kierunku jazdy, nie dojeżdżajmy do końca licząc że zjedzie z drogi nim zbliżymy się do niego, wcześniej zdejmijmy nogę z gazu, zwiększmy odległość i bez zbędnego hamowania a następnie rozpędzania, dając sobie dodatkowy margines bezpieczeństwa, pozwólmy zjechać mu z drogi. Podczas rozpędzania samochodu, wykorzystywać należy wszystkie biegi, dochodząc do obrotów które gwarantują, że następny bieg wrzucimy osiągając od początku obroty od których silnik "dobrze ciągnie" . W mieście zwróćmy uwagę czy rozpędzanie do danej prędkości jest konieczne, gdyż w oddali może się już zapalać pomarańczowe światło, więc i tak będziemy zmuszeni hamować. Wszystkie te drobne zmiany wprowadzone w trakcie jazdy, jeśli będą wprowadzone umiejętnie wpływają na zmniejszenie zużycia paliwa, klocków hamulcowych, sprzęgła, skrzyni biegów i innych elementów eksploatacyjnych, powodując że samochód będzie nam służył bez awaryjnie dłużej a paliwa starczy nam na kilka kilometrów więcej, co przynieść może spore oszczędności, tym większe im częściej używamy samochodu. Po więcej oszczędności zapraszamy do serwisu www.motodyna.pl
Artykuł z publikuj.org
Samochody dostępne na rynku, różnią się od siebie nie tylko pojemnością i mocą silnika, która wpływa na zużycie paliwa, ale również momentem obrotowym , masą i wieloma innymi szczegółami, które mają większy lub mniejszy wpływ na koszty jakie poniesiemy podczas jego eksploatacji. W trakcie wyboru samochodu, który zamierzamy kupić, mamy wpływ na to jakie parametry będą cechowały nasz samochód, gdyż wybór aut w obecnych czasach jest wyjątkowo duży. Kierowcy zapominają jednak że na zużycie paliwa największy wpływ ma technika jazdy. Kupując oszczędny samochód, ograniczamy zużycie paliwa, ale jeśli nie potrafimy jeździć ekonomicznie, oszczędności wynikłe z użytkowania takiego pojazdu będą niższe niż się spodziewaliśmy. Dodatkowo tracimy wiele atutów silniejszego, większego samochodu, takich jak zwiększone bezpieczeństwo, komfort i przestrzeń. W efekcie pytanie ze wstępu do tego artykułu ma sens, gdyż to co wydaje się nam oczywiste może mieć mniejsze znaczenie niż się spodziewaliśmy, a oszczędności wynikłe z naszego wyboru, będą marginalne w stosunku do ograniczeń na jakie się zdecydowaliśmy. Dlaczego jedni kierowcy deklarują że ich auto spala średnio 8 litrów, podczas gdy ten sam model z tym samym silnikiem u kogoś innego spala 9 a nawet 10 litrów na 100 km? Oczywiście odpowiedź nasuwa się sama. Wszyscy ci kierowcy mają rację a ich średnie spalanie jakie deklarują, nie jest wynikiem błędu czy kłamstwa, lecz wynika z różnicy w technice jazdy i warunkach eksploatacji ich pojazdów. Jak więc zaoszczędzić, nie wyrządzając krzywdy silnikowi naszego samochodu? Oprócz podstawowych spraw na jakie należy zwrócić uwagę takich jak: dobór opon i właściwego ciśnienia do warunków jazdy i planowanej trasy, tankowanie dobrego sprawdzonego paliwa, ograniczenie używania klimatyzacji, gdy nie jest to konieczne, czy wreszcie takie zaplanowanie trasy, aby unikać korków i niepotrzebnych przestojów, należy wyrobić w sobie odpowiednie nawyki i sposoby poruszania się po drodze. Podstawowym czynnikiem wpływającym na zużycie, jest osiągnięcie jak największej płynności jazdy, czyli ograniczenie do minimum zmian szybkości jazdy a więc hamowania, które wymusza następnie rozpędzanie do wcześniejszej prędkości. Podczas przyspieszania tracimy najwięcej energii. Ważne jest również aby poruszać się z prędkością optymalnie wykorzystującą moment obrotowy i ekonomikę naszego silnika umiejętnie dobierając biegi i wcześniej reagując na zmieniające się warunki jazdy. Przykładowo widząc zwalniający przed nami samochód który zwalnia lub sygnalizuję zmianę kierunku jazdy, nie dojeżdżajmy do końca licząc że zjedzie z drogi nim zbliżymy się do niego, wcześniej zdejmijmy nogę z gazu, zwiększmy odległość i bez zbędnego hamowania a następnie rozpędzania, dając sobie dodatkowy margines bezpieczeństwa, pozwólmy zjechać mu z drogi. Podczas rozpędzania samochodu, wykorzystywać należy wszystkie biegi, dochodząc do obrotów które gwarantują, że następny bieg wrzucimy osiągając od początku obroty od których silnik "dobrze ciągnie" . W mieście zwróćmy uwagę czy rozpędzanie do danej prędkości jest konieczne, gdyż w oddali może się już zapalać pomarańczowe światło, więc i tak będziemy zmuszeni hamować. Wszystkie te drobne zmiany wprowadzone w trakcie jazdy, jeśli będą wprowadzone umiejętnie wpływają na zmniejszenie zużycia paliwa, klocków hamulcowych, sprzęgła, skrzyni biegów i innych elementów eksploatacyjnych, powodując że samochód będzie nam służył bez awaryjnie dłużej a paliwa starczy nam na kilka kilometrów więcej, co przynieść może spore oszczędności, tym większe im częściej używamy samochodu. Po więcej oszczędności zapraszamy do serwisu www.motodyna.pl
Artykuł z publikuj.org
Parkowanie - trudna sztuka
| Idealne prakowanie... ;) |
Nasze miasta pękają w szwach, szczególnie w godzinach szczytu. Drogi i obwodnice nie są w stanie obsłużyć całego tłoku. Coraz częściej dochodzi do kolizji.
Wjeżdżając do centrum miasta niejednokrotnie bierzemy udział wręcz w mistrzowskim przedsięwzięciu, jakim jest zaparkowanie naszego samochodu. Jeździmy w kółko i szukamy dogodnego miejsca parkingowego, natrafiamy na wyskokie krawężniki, słupki i barierki. Do tego straszą nas strażnicy miejscy i różne znaki drogowe. Trzeba posiadać naprawdę nie lada umiejętności, żeby wcisnąć się w wąskie przesmyki pomiędzy samochodami i pokonać wysokie krawężniki. Często jeszcze trzeba mieć dobrą kondycję, aby zdążyć przebiec do kiosku, zakupić kartę parkingową i wócić na miejsce zanim pojawią się strażnicy miejscy bądź inne służby pilnujące porządku. Istnieje już nawet nazwa określająca żartobliwie ludzi nie potrafiących poradzić sobie z parkowaniem - "kierowniki" lub "mistrzowie parkowania".
Czy tylko mężczyźni potrafią dobrze jeździć samochodami i parkować je w odpowiednich miejscach? Panowie uważają, że najgorsze "kierowniki" to właśnie kobiety, szczególnie te z blond włosami, które nie radzą sobie z prowadzeniem, wypełenionych często po brzegi elektroniką, limuzyn i sportowych coupe. Jest to na pewno stereotyp, któremu nie należy wierzyć, aczkolwiek prawdą jest, że kobiety lubią, gdy się zwraca na nie uwagę. Może więc niewłaściwie zaparkowany samochód w centrum miasta jest czymś w rodzaju manifestacji: "zwróćcie na mnie uwagę!".
Co zrobić, gdy "mistrzowie parkowania" utrudniają nam życie i nie możemy dostać się na swoją ulicę lub do garażu? Niedawno powstała strona: www.kierowniki.pl, której głównym zadaniem jest napiętnowanie niewłaściwych sposobów parkowania pojazdami. Można zrobić więc zdjęcie źle zaparkowanego pojazdu i przesłać je do serwisu. Być może taka inicjatywa obywatelska przyniesie korzyści w postaci bardziej drożnych ulic.
Artykuł z publikuj.org
Dlaczego opony zimowe mogą uratować życie?
Przykładem może być wypadek z grudnia 2009 r., w którym 37-letnia kobieta wjechała na letnich oponach na oblodzony wiadukt w Kończewicach pod Toruniem, powodując potężny karambol. W wypadku zostało ciężko rannych 5 osób.
Ranny został też kierowca tira, który najpierw uderzył w samochód, który prowadziła Dorota G., a następnie runął z wysokiego na kilka metrów wiaduktu na biegnące pod nim torowisko. Sędzia stwierdził jasno, że przyczyną wypadku były przede wszystkim letnie opony, następnie prędkość i pośpiech. Pierwszej przyczyny łatwo można było uniknąć...
Troszcząc się o bezpieczeństwo na drogach, rządy niektórych krajów (np. Austrii, Finlandii Szwecji, Estonii, Litwy i Łotwy) wprowadziły obowiązek wymiany opon na zimowe. Również niektóre ubezpieczalnie przy orzekaniu o winie sprawdzają czy opony zostały dostosowane do warunków pogodowych. Jednak w Polsce nie ma jeszcze obowiązku wymiany ogumienia wraz z nadejściem zimy mimo iż często kolizja czy poważny wypadek są spowodowane niewłaściwym doborem opon.
Ogólnie przyjęto, że opony zmienia się z letnich na zimowe, kiedy temperatura powietrza wynosi 7 stopni C i ma tendencję spadkową. Opony letnie zbudowane są ze specjalnej mieszanki (min. syntetyczny kauczuk i sadza), która swoimi właściwościami daje lepszą przyczepność opony w temperaturze dodatniej. Natomiast w temperaturze poniżej 7 stopni C mieszanka gumowa opony letniej sztywnieje, czego konsekwencją jest mniejsza przyczepność i elastyczność, wydłużenie drogi hamowania, a także znacznie szybsze zużywanie się opon. Ci, którzy rozpoczynają sezon zimowy na letnich oponach skracają żywotność tych opon nawet o 20 procent. Ponadto jazda na oponach letnich w zimie to znacznie niższy poziom bezpieczeństwa i stwarzanie zagrożenia na drodze dla innych. Kiedy temperatura wynosi 7 stopni C i rośnie opony zimowe zamienia się na letnie. Opony zimowe zbudowane są z miękkiej kompozycji kauczuku z dodatkiem krzemu, co zapewnia większą przyczepność do podłoża w niskich temperaturach, w trakcie jazdy na lodzie lub śniegu. Specyficzna rzeźba bieżnika (z dużymi blokami w strefie barkowej i dużą ilością odpowiednio ukształtowanych nacięć lamelkowych) powoduje, że opona "wgryza się" w śnieg, podczas gdy letnia zwyczajnie się ślizga. Dzięki takiej budowie opona lepiej dostosowuje się do warunków drogowych, odprowadza większą ilość wody, śniegu czy błota pośniegowego. Opony zimowe są odporne także na zjawisko aquaplaningu, dzięki temu, że mają pogłębione nacięcia wzoru bieżnika. Samochód wyposażony w zimowe opony w zimie dwukrotnie szybciej się zatrzyma niż samochód na letnich oponach.
Sama wymiana opon jednak nie wystarczy. Musimy pamiętać także o kontrolowaniu ich stanu czyli ciśnienia oraz głębokości bieżnika. Jeśli bieżnik jest mocno zużyty to opona nie trzyma się dobrze nawierzchni pokrytej śniegiem lub lodem. Żywotność opon najlepiej przedłużyć za sprawą regularnego sprawdzania ciśnienia w kołach, które zaleca się wg niektórych źródeł wykonywać już co 5 tysięcy przejechanych kilometrów lub co dwa tygodnie. Wskazane jest także kontrolowanie wyważenia kół. Konieczne jest to przynajmniej przy każdej ich wymianie. Poza tym, kluczowe znaczenie ma sposób przechowywania opon niewłaściwy skutkuje doprowadzeniem opon do bezużytecznego stanu.
Generalnie rzecz biorąc w warunkach zimowych opony zimowe przewyższają opony letnie we wszystkich parametrach związanych z bezpieczeństwem jazdy. Opona zimowa została właśnie tak przygotowana, do trudnych jesienno-zimowych warunków, aby gwarantować większą mobilność. Specjalna konstrukcja, skład surowca opon, a także konstrukcja i układ bieżnika opon zimowych to cechy "zimówek", które wpływają na komfort (również psychiczny) jazdy każdego kierowcy.
Tak jak w warsztatach wulkanizacyjnych, tak i w sklepach internetowych sprzedających opony jest szał zakupów kiedy spadnie pierwszy śnieg - komentuje Justyna Kaczor, ze sklepu internetowego NetCar.pl. Nie należy zatem czekać ze zmianą opon na zimowe do załamania pogody, ponieważ może nas spotkać przykra niespodzianka w postaci kolejek oraz problemów z realizacją zamówień w sieci.
Autor: StartBull
Artykuł z publikuj.org
Reflektory jasne jak słońce
Wszyscy kierowcy, zarówno ci doświadczeni jak i zupełnie początkujący, doskonale wiedzą jak ważne jest dobre oświetlenie drogi podczas jazdy w niekorzystnych warunkach. Gdy światła w naszym samochodzie pozostawiają wiele do życzenia pomóc im może regeneracja reflektorów.
Jazda po zmroku, we mgle, czy też w czasie rzęsistej ulewy to jedne z tych sytuacji, na myśl o których kierowcom cierpnie skóra. Śliska nawierzchnia i słaba widoczność są najczęstszymi przyczynami groźnych wypadków drogowych. Dlatego tak ważną kwestią jest dbanie o dobry stan reflektorów w naszym aucie. Niestety, wiele czynników wpływa negatywnie na jakość lamp samochodowych. Nieodpowiednio dobrane żarówki, zbyt mocne lub słabej jakości, przyczyniają się znacznie do skrócenia żywotności naszych reflektorów. Także warunki atmosferyczne, a przede wszystkim częsta ekspozycja samochodu na słońce, powodują matowienie powłoki klosza reflektora. Nawet korzystanie z myjni samochodowych, zaopatrzonych w niewłaściwe szczotki i preparaty do pielęgnacji samochodów przyczynia się do pogorszenia kondycji lamp samochodowych. Właściciele aut, często myślą, że zmatowiałe lampy nadają się jedynie do wymiany. Nic bardziej mylnego. Obecnie możliwa jest całkowita regeneracja reflektorów samochodowych w niemalże wszystkich przypadkach. Usługa taka oferowana jest w wielu serwisach samochodowych, a ostatnio możliwe jest nawet zakupienie specjalistycznych zestawów do samodzielnej regeneracji lamp. Sam proces regeneracji nie jest skomplikowany i przebiega w dwóch etapach. Pierwszy polega na usunięciu zanieczyszczeń z powierzchni klosza, przy pomocy materiałów ściernych i środków czyszczących, drugi zaś na naniesieniu specjalnego preparatu, dającego efekt krystalicznie czystej lampy. Zamiast więc bezmyślnie wyrzucać zużyte reflektory warto pomyśleć o ich regeneracji i przedłużyć nieco ich żywot.
Artykuł z publikuj.org
piątek, 8 kwietnia 2011
Ubezpieczenie samochodu w polskich realiach
W ubiegłym roku w kraju skradziono ponad 16 tysięcy pojazdów, głównie samochodów. Czy model, którym jeździmy jest szczególnie upodobany przez złodziei? Jak obronić się przed kradzieżą? Jeśli nurtują Cię te pytania, zapraszamy do artykułu.
Polska w ostatnich trzech dekadach jest krajem ciągłych zmian na lepsze. Zmiana ustroju i gospodarki z centralnie planowanej na rynkową wywołała szybki wzrost dobrobytu kraju. Wstąpienie do Unii Europejskiej pokazało, że jesteśmy uznawanym partnerem i ważnym państwem na mapie Europy i świata. Jednakże pomimo szybkiego i stabilnego nawet w okresie recesji wzrostu gospodarczego i mentalnego, przed Polakami jeszcze długa droga. O tym fakcie nie pozwalają niestety nam zapomnieć niektóre aspekty naszego życia codziennego. Przykładem na to są chociażby realia polskiego rynku samochodowego, a właściwie związanej z nim przestępczości.
Skala problemu
Problem kradzieży samochodów wyraźnie maleje, ale nadal jest dość dotkliwy. Statystyki policyjne pokazują, że w ubiegłym roku 2010 zgłoszono 16 098 kradzieży pojazdów. To o 817 mniej niż w roku 2009, ale nadal dużo. Wykrywalność takich przestępstw wynosi tylko niemal 25%. Trudno się dziwić, kradzione samochody prawie zawsze są rozmontowywane na części i sprzedawane na szroty, a ślad po nich w zasadzie zanika, jest to zatem z punktu widzenia złodzieja dość "bezpieczna" branża. Całe szczęście z roku na rok działalność ta przestaje się opłacać, bo coraz większa ilość osób kupuje samochody nowe lub przy naprawach korzysta z autoryzowanych zakładów mechanicznych i certyfikowanych części.
Polska w ostatnich trzech dekadach jest krajem ciągłych zmian na lepsze. Zmiana ustroju i gospodarki z centralnie planowanej na rynkową wywołała szybki wzrost dobrobytu kraju. Wstąpienie do Unii Europejskiej pokazało, że jesteśmy uznawanym partnerem i ważnym państwem na mapie Europy i świata. Jednakże pomimo szybkiego i stabilnego nawet w okresie recesji wzrostu gospodarczego i mentalnego, przed Polakami jeszcze długa droga. O tym fakcie nie pozwalają niestety nam zapomnieć niektóre aspekty naszego życia codziennego. Przykładem na to są chociażby realia polskiego rynku samochodowego, a właściwie związanej z nim przestępczości.
Skala problemu
Problem kradzieży samochodów wyraźnie maleje, ale nadal jest dość dotkliwy. Statystyki policyjne pokazują, że w ubiegłym roku 2010 zgłoszono 16 098 kradzieży pojazdów. To o 817 mniej niż w roku 2009, ale nadal dużo. Wykrywalność takich przestępstw wynosi tylko niemal 25%. Trudno się dziwić, kradzione samochody prawie zawsze są rozmontowywane na części i sprzedawane na szroty, a ślad po nich w zasadzie zanika, jest to zatem z punktu widzenia złodzieja dość "bezpieczna" branża. Całe szczęście z roku na rok działalność ta przestaje się opłacać, bo coraz większa ilość osób kupuje samochody nowe lub przy naprawach korzysta z autoryzowanych zakładów mechanicznych i certyfikowanych części.
| Co kradną Najczęściej kradzionymi modelami samochodów są: Volkswagen Passat, Volkswagen Golf, Audi A4, Audi A6, Seat Leon, Volkswagen Polo, Skoda Octavia, Toyota Corolla, Fiat Cinquecento i Audi 80. Jeśli więc posiadacie samochód znajdujący się w tej "grupie ryzyka", dobrze jest zastanowić się nad odpowiednim zabezpieczeniem. Jak się bronić Niezmiennie najlepszym środkiem zabezpieczającym nasze auto jest posiadanie przydomowego garażu. Garażowanie auta chroni je zarówno przed czynnikami atmosferycznymi, jak i atakiem złodziei, ale ma dwie zasadnicze wady. Po pierwsze garażu nie zabierzemy ze sobą, a zatem nasz pojazd stojąc nieopodal naszego miejsca zatrudnienia, czy na parkingu w czasie gdy odwiedzamy znajomych, jest tak samo narażony na kradzież jak każdy inny. Po drugie garaż nie zawsze jest dla nas dostępny. Systemy zabezpieczeniowe także nie gwarantują nam bezpieczeństwa, nawet te najnowocześniejsze są łamane przez profesjonalnych rabusiów w kilka chwil. Poza tym, nawet jeśli złodziejowi nie uda się odjechać naszym samochodem, z pewnością zostawi on po sobie uszkodzenia w postaci zniszczonego zamka, czy wybitej szyby. W tym wypadku jedynym pewnym sposobem na zniwelowanie strat materialnych jest po prostu wykupienie ubezpieczenia przeciw kradzieży. Ubezpieczenie AC Ubezpieczenie samochodu, które zagwarantuje nam ochronę przed kradzieżą jest jednym z typów ubezpieczeń autocasco. Pamiętajmy jednak, że w podstawowym zakresie AC nie zabezpiecza przed kradzieżą, w tym celu będziemy musieli wykupić dodatkowy pakiet. W zależności od wartości naszego auta, miejsca jego parkowania, dodatkowych zabezpieczeń i innych czynników ubezpieczenia te mogą być dość kosztowne, ale to nic w porównaniu z niepowetowaną stratą całego pojazdu. Kupując ubezpieczenie przeciw kradzieży pamiętajmy, aby zwrócić uwagę na sumę ubezpieczenia jaka zostanie wypłacona w wypadku takiego zdarzenia. Wiele firm ubezpieczeniowych wypłaci nam sumę pomniejszoną o wartość samochodu, która z roku na rok ulega tzw. deprecjacji, czyli zmniejszeniu wartości w związku z eksploatacją. Dobrze jest ustalić stopień zmniejszania wartości, naturalnie najbardziej korzystne dla nas będzie ustalenie wartości odszkodowania równej cenie wartości samochodu w dniu jego kupna. Pamiętać również musimy, że ubezpieczenie nie ochroni nas przed własną niefrasobliwością. Nie liczmy na wypłatę odszkodowania jeżeli w aucie zostawiliśmy kluczyki i dokumenty, ubezpieczyciel obarczy nas winą za sytuację i nie wypłaci zadośćuczynienia. Jak wybrać Niestety ceny ubezpieczenia AC mogą być dość wysokie, szczególnie kiedy mieszkamy w okolicy o dużym odsetku kradzieży pojazdów i/lub mamy auto marki szczególnie upodobanej przez złodziei. Ubezpieczenie to jednak jest bardzo przydatne i warto się nad nim zastanowić. Kiedy zdecydujemy już czego oczekujemy od takiej polisy, dobrym pomysłem jest skorzystanie z internetowego kalkulatora ubezpieczeniowego, albo wizyta w agencji ubezpieczeń. Z obu tych źródeł dowiemy się, która oferta będzie dla nas najkorzystniejsza pod względem ceny i oferowanej ochrony. Mimo wszystko, zawsze pamiętajmy, aby przede wszystkim dokładnie zapoznać się z ogólnymi warunkami umowy. Dzięki temu unikniemy przykrych niespodzianek jeśli dojdzie do kradzieży. | ||||||||||||||||||
| Ipolisa.pl - Porównywarka ubezpieczeń 16 towarzystw w jednym miejscu Najtańsze OC w zasięgu ręki -- artykuł z publikuj.org |
Nawigacja samochodowa - czym właściwie jest?
Dla amerykańskiego systemu nawigacji satelitarnej możemy znaleźć mnóstwo zastosowań. Będą to zarówno wykorzystania cywile jak i wojskowe. Jednak żadne z nich nie jest tak popularne jak nawigacja samochodowa. Nie ma w tym nic dziwnego jeżeli weźmiemy pod uwagę jak dużo samochodów jeździ po naszych drogach. I to właśnie temu zastosowaniu chciałbym poświęcić ten artykuł.
Na nawigację samochodową patrzymy zwykle pod kontem odbiornika do nawigacji. Jednak jak pewnie się domyślasz za tym urządzeniem stoi skomplikowana technologia. System nawigacji satelitarnej tworzy sieć satelitów (obecnie jest ich około 32), stacje monitorujące rozsiane po całym świecie (możliwie blisko równika) oraz oczywiście odbiorniki sygnału satelitarnego, popularnie zwane właśnie nawigacją samochodową. Jednak jak właściwie działa ten system, do czego potrzebne są satelity, a do czego stacje monitorujące, a jak w to wszystko wkomponowuje się odbiornik sygnału satelitarnego?
Zadaniem satelitów jest ciągłe wysyłanie sygnału radiowego. Jeżeli mówimy o relacji satelita, urządzenie do nawigacji, to sygnał ten przesyłany jest tylko w jednym kierunku (z satelity do odbiornika). Dzięki temu m.in. nie ma możliwości namierzenia odbiornika, który jest urządzeniem pasywnym. Odmienna sytuacja występuje w przypadku układu satelita - stacja monitorująca. Tutaj sygnał przesyłany jest zarówno z satelity do stacji nadzoru, jak i ze stacji nadzoru do satelitów (są to przede wszystkim informacje korygujące orbity satelitarne - każdy satelita wyposażony jest w niewielkie silniki rakietowe, które są w stanie skorygować orbity).
W jaki jednak sposób odbiornik do nawigacji samochodowej wyznacza pozycję. Jak już wspomniałem nawigacja samochodowa, to zwykły odbiornik sygnału satelitarnego. Z tego więc wynika, że dla wyznaczania pozycji istotny jest sygnał radiowy i tak w rzeczywistości jest. Sygnał ten służy do obliczania odległości pomiędzy urządzeniem do nawigacji, a satelitami. Pewnie już się domyślasz, że kluczowe dla wyznaczenia pozycji są odległości pomiędzy satelitami, a odbiornikiem. Jeżeli znamy odległości pomiędzy odbiornikiem, a segmentem kosmicznym (sieć satelitów), to jesteśmy w stanie wyznaczyć lokalizację "gdzieś" na powierzchni sfery, której promień jest równy zmierzonej odległości. Do wyznaczenia pozycji w trzech wymiarach wystarczy nam widoczność przez nawigację samochodową 4 satelitów.
Jednak odbiorniki do pozycjonowania satelitarnego to nie tylko możliwość wyznaczania pozycji, ale również możliwość nawigacji. Jeżeli mówimy o podróżowaniu samochodem, to nawigacja wydaje się kluczową funkcją takiego urządzenia. Do precyzyjnej nawigacji w przypadku samochodów, i nie tylko, wymagane jest również specjalne oprogramowanie z mapami przystosowanymi do tego celu. Zwykle zakupujemy je razem z odbiornikami, jednak często zdarza się sytuacja, że musimy takie oprogramowania dokupić.
Jeżeli spojrzymy na nawigację samochodową jako na urządzenie, to przede wszystkim powinniśmy skupić się na jego parametrach. Mówiąc ogólnie, to każde takie urządzenie budową bardzo przypomina komputer PC. Tak więc znajdziemy w nim procesor, pamięć operacyjną RAM, pamięć wewnętrzną ROM, czy pamięć masową w postaci zewnętrznych kart pamięci. Również wyświetlacze takich urządzeń niewiele różnią się od monitorów LCD. Tak więc musimy zwróć tutaj uwagę na rozdzielczość ekranu, ilość wyświetlanych kolorów oraz przekątną, która wyrażana jest w calach.
www.technologiagps.org.pl/nawigacja-samochodowa.htm
artykuł z publikuj.org
Na nawigację samochodową patrzymy zwykle pod kontem odbiornika do nawigacji. Jednak jak pewnie się domyślasz za tym urządzeniem stoi skomplikowana technologia. System nawigacji satelitarnej tworzy sieć satelitów (obecnie jest ich około 32), stacje monitorujące rozsiane po całym świecie (możliwie blisko równika) oraz oczywiście odbiorniki sygnału satelitarnego, popularnie zwane właśnie nawigacją samochodową. Jednak jak właściwie działa ten system, do czego potrzebne są satelity, a do czego stacje monitorujące, a jak w to wszystko wkomponowuje się odbiornik sygnału satelitarnego?
Zadaniem satelitów jest ciągłe wysyłanie sygnału radiowego. Jeżeli mówimy o relacji satelita, urządzenie do nawigacji, to sygnał ten przesyłany jest tylko w jednym kierunku (z satelity do odbiornika). Dzięki temu m.in. nie ma możliwości namierzenia odbiornika, który jest urządzeniem pasywnym. Odmienna sytuacja występuje w przypadku układu satelita - stacja monitorująca. Tutaj sygnał przesyłany jest zarówno z satelity do stacji nadzoru, jak i ze stacji nadzoru do satelitów (są to przede wszystkim informacje korygujące orbity satelitarne - każdy satelita wyposażony jest w niewielkie silniki rakietowe, które są w stanie skorygować orbity).
W jaki jednak sposób odbiornik do nawigacji samochodowej wyznacza pozycję. Jak już wspomniałem nawigacja samochodowa, to zwykły odbiornik sygnału satelitarnego. Z tego więc wynika, że dla wyznaczania pozycji istotny jest sygnał radiowy i tak w rzeczywistości jest. Sygnał ten służy do obliczania odległości pomiędzy urządzeniem do nawigacji, a satelitami. Pewnie już się domyślasz, że kluczowe dla wyznaczenia pozycji są odległości pomiędzy satelitami, a odbiornikiem. Jeżeli znamy odległości pomiędzy odbiornikiem, a segmentem kosmicznym (sieć satelitów), to jesteśmy w stanie wyznaczyć lokalizację "gdzieś" na powierzchni sfery, której promień jest równy zmierzonej odległości. Do wyznaczenia pozycji w trzech wymiarach wystarczy nam widoczność przez nawigację samochodową 4 satelitów.
Jednak odbiorniki do pozycjonowania satelitarnego to nie tylko możliwość wyznaczania pozycji, ale również możliwość nawigacji. Jeżeli mówimy o podróżowaniu samochodem, to nawigacja wydaje się kluczową funkcją takiego urządzenia. Do precyzyjnej nawigacji w przypadku samochodów, i nie tylko, wymagane jest również specjalne oprogramowanie z mapami przystosowanymi do tego celu. Zwykle zakupujemy je razem z odbiornikami, jednak często zdarza się sytuacja, że musimy takie oprogramowania dokupić.
Jeżeli spojrzymy na nawigację samochodową jako na urządzenie, to przede wszystkim powinniśmy skupić się na jego parametrach. Mówiąc ogólnie, to każde takie urządzenie budową bardzo przypomina komputer PC. Tak więc znajdziemy w nim procesor, pamięć operacyjną RAM, pamięć wewnętrzną ROM, czy pamięć masową w postaci zewnętrznych kart pamięci. Również wyświetlacze takich urządzeń niewiele różnią się od monitorów LCD. Tak więc musimy zwróć tutaj uwagę na rozdzielczość ekranu, ilość wyświetlanych kolorów oraz przekątną, która wyrażana jest w calach.
www.technologiagps.org.pl/nawigacja-samochodowa.htm
artykuł z publikuj.org
Subskrybuj:
Posty (Atom)